Wypija litry kawy, zarywa noce, słucha radia, biega i buja w obłokach. Był studentem wielu kierunków, drwalem, podróżował, doświadczał i ciągle szukał aż wybrał to z czego całkowicie zrezygnował parę lat wcześniej. Fotografię.
Szczególnie upodobał sobie fotoreportaż, czyli formę dokumentowania historii, która wymaga pokazania naturalnych i niewyreżyserowanych zdarzeń, bycia blisko ludzi i ważnych momentów oraz umiejętnego zamykania ich w kadrze. Niewątpliwie ślub jest takim wydarzeniem gdzie obfitość tematów i emocji przekracza wszelkie granice. Może właśnie dlatego wyznaje zasadę, że sobota bez wesela jest sobotą straconą :)
Dzięki tej małej niepozornej rzeczy, jaką jest aparat, poszerzam horyzonty, przekraczam granice i staram się zatrzymywać wszystko to, w czym przejawia się życie. Nie wyobrażam sobie żebym mógł robić cokolwiek innego.
Zapraszam ...
Przemek
Przemek
4